CX
[Warszawa] Do Wandy Grabowskiej
Dzień dobry, Wando. Odsyłam listy i fotograf Henryka; gdyby to mieć go na własność! Ale odbicie blade, nie wiem, czy by w powtórzeniu jeszcze więcej nie zbladło. Czy jesteś ciekawa, co robię? Oto wstałam umyślnie trochę prędzej, żeby czekać na twoją imienniczkę, ale dotychczas czekam bezskutecznie. Chciałabym dzisiaj pójść do p. Ilnickiej; miałabym ochotę na chwilę i p. Sierakowską odwiedzić koniecznie, a wieczorem być u Kazi; nie wiem, o ile zadość intencjom wszystkim zadość uczynię. Pytasz, czy jestem zmęczona? Może. Czy się zobaczymy przed niedzielą? Może; ale pewnym jest tylko, że byłoby mi bardzo dobrze, gdybym mogła.
N.
6 marca 1868
P. Matylda jeszcze po wczorajszej fecie śpi. Nie mam koperty pod ręką, więc w twoją własną wsunę papiery jeśli posłaniec stawi się przed ukazaniem się pani domu.