Dedykacja

Tęsknotę wielką obudziłaś we mnie

Spojrzenia w bezdeń11, w samo serce świata.

I pójdę, z dłonią w dłoni ducha-brata

Od trosk daleki, w światłość poprzez ciemnie12.

Dusza, co przeczuć piła czar tajemnie,

Kwiaty z niw rwała, kędy baśń polata13,

Na szczyty pójdzie, skąd wichr14 orły zmiata

I w przedświtowym mroku nie zadrzemnie15.

Bo już nie ciężą16 mi kajdany ziemi,

Tyś moim wzlotem jest i Jutrem ty!

Miłość mię17 skrzydły18 objęła jasnemi,

Idę za graniem, co mi w piersi drży...

Kochanko, drogi wiedziesz mię tajnemi!

Tyś twórczy duch, co dzieło moje śni.

Wieczyście jedna, co westchnienie nowa,

Nad ziemią płynie pieśń, mocarna pani.

Zaświatów ciszę ziemi niesie w dani...

Jej tchnieniem młodość jasna i tęczowa.

Przymierza z duchy19 wielkimi odnowa,

Wśród rozpętania ponęta przystani,

Daje blask oczom, sercom daje słowa,

Wesele cichym i tym, co spłakani.

Z jej boskiej piersi piłem nektar życia,

Duch mój wziął od niej wszystko, czym dziś jest...

Poczułem chwilę skrzydeł rozpowicia20...

Pogrążon21 jeszcze w mrokach, wziąłem chrzest

Zaziemskich tęsknot... Anioł zbiegł skrzydlaty

I poniósł mię daleko, w inne światy.