III

Piękne! Pomnąc o starości,

wyzyskujcie każdą chwilę.

Czeka was, gdy zapragniecie,

szczęścia i upojeń tyle!...

Płyną lata jako fale...

Woda nie wraca do źródła.

Kobiety, co dziś są piękne,

jutro będą — stare pudła.

Dziś odtrącają kochanków

nieprzejednanie a hardo.

Kiedyś — same opuszczone,

obdarzone będą wzgardą.

Wspomną wówczas, jak się nocą

do ich domów dobijano.

Jak na progu znajdowały

kwiaty wonnych róż co rano.

Dziewice! Dopóki pora,

żyjcie szczęściem i rozkoszą.

Kochankom się nie odmawia

tego, o co grzecznie proszą.

Czyż pochodnia traci światłość,

gdy się nią inną zapali?

Czyż kto lęka się wyczerpać

wodę z oceanów fali?

Czyż może danie miłości

wyczerpać czułą kochankę?

Czyż wyczerpuje Ocean,

gdy wziąć z niego wody szklankę?

Nie doradzam wam rozpusty,

lecz podkreślam z całą siłą,

iż szafowanie miłością

nikogo nie zubożyło.