XXX

Na ucztę radzę wam zawsze

przychodzić porą spóźnioną

i nie jaśnieć pełnią wdzięków,

nim pochodnie nie zapłoną.

Czekanie (miłe Wenerze)

podniesie twój czar, dziewczyno.

Wydasz się stokroć piękniejsza

oczom zamglonym przez wino.

Choćbyś zbyt ładną nie była —

wdzięk pozyskasz niepojęty.

Noc rzuci dyskretny woal

na wszelkie twe... mankamenty.

Nie jedz łapczywie... Być musisz

estetyczną przy jedzeniu...

Niedobrze, gdy na twej brodzie

znajduje się całe «menu».

Nie jedzcie przed ucztą w domu.

Przy uczcie zaś jeść należy

z umiarkowaniem i taktem.

Nie wylizujcie talerzy!!!

Jeżeliby Parys ujrzał,

jak się Helena obżera,

nigdy by jej nie porywał.

Nie byłoby — dzieł Homera.

Jeżeli chcecie coś robić

bez umiarkowania, to już

lepiej pić, ile się zmieści.

Wenus z Bakchem łączy sojusz.

Lecz i tutaj są granice

nie do przekroczenia... Radzę,

aby rozum oraz nogi

były w pewnej równowadze.