SCENA V

Romulus, Talassjusz, Marcja, Hersylia, Tullia.

Romulus, Talassjusz, Marcja nadchodzą śpiesznie z lewej strony. Marcja daremnie usiłuje powstrzymać Talassjusza, który z dobytym mieczem wpada na scenę. Hersylia obejmuje Tullię i żywo pociąga ją w cień.

TULLIA

Ktoś idzie! Chroń się!

HERSYLIA

Bogi! czyżby los

Wszystko nam zwichnął?

TULLIA

Siostro!

HERSYLIA

Hamuj głos!

TULLIA

Ach!

TALASSJUSZ

Gdzie zdrajczyni? Zginie z ręki mojej!

Jak to! Ta brama już otworem stoi?

MARCJA

Uratowana! Och, góra rozpaczy

Spadła mi z serca!

TALASSJUSZ

Romulu! Co znaczy?...

Klucz od tej bramy jest na straży twojej,

A gród otwarty, bez żadnej obrony...

Czy jej sabińskie pomogły demony?

ROMULUS

Król Rzymu.

TALASSJUSZ

Ty?

ROMULUS

Ja. Siostrze i jej samej

Gwoli ucieczki uchyliłem bramy.

MARCJA

Królu, jak bogu, niech ci będą dzięki!

Jakież ja walki odbyłam i męki,

Zanim mężowskiej obecności siła

Wahaniom moim koniec położyła.

Lubo przysięgą związana z mojemi,

Przed mężem ciężkie zerwałam milczenie...

Jeszczeż te serca ja mojemi mienię,

Co mi w rodzinnej pozostały ziemi?

Wszak całym światem jest mi dom, dziś drogi,

Którego drżąca przechodziłam progi?

Jednak...

TALASSJUSZ

Milcz! bo cię oskarża to słowo!

Gdyby cię nawet wdową uczyniono,

Czyż ślub nasz kłamstwem był? Czyż moją żoną

Mniej byłaś przeto, żeś została wdową?

Ale przekleństwo i kara niech spada

Na tę, co męża tak zdradliwie...

TULLIA

Biada!

HERSYLIA

Ciszej, o! dziecię.

TALASSJUSZ

Co się tam szamoce?

Co wzdycha w cieniu?

ROMULUS

Wiekuiste moce!

To one!

MARCJA

Królu!

TALASSJUSZ

Kto? Te siostry krwawe?

Pójdźcie do piekieł!

Dobywa miecz.

MARCJA

Królu! ty ich sprawę

W opiekę przyjmij; tyś je zwolnił!

TALASSJUSZ

odpychając ją

Precz!

MARCJA

zasłaniając

Ratuj je, królu!

TALASSJUSZ

Nie! pod miecz, pod miecz!

ROMULUS

stając między nimi

Odstąp, Talassjusz; król tu jest.

TALASSJUSZ

na stronie

Niestety!

ROMULUS

Wyjdźcie, Sabinki!

TULLIA

cicho

Bogi!

HERSYLIA

na stronie

Ledwiem żywa.

ROMULUS

Powiedz ty, jak cię mam nazwać, straszliwa!

Prawdęż mówiły słowa tej kobiety,

Żeś ty podstępem i mnie, i lud cały

Wytępić chciała śród sennego miasta!

Czy też jej usta kłamią?

HERSYLIA

Nie skłamały,

Zupełną prawdę mówi ta niewiasta.

MARCJA

O nie, ty tego nie chciałaś uczynić;

Rozpacz o Tullię...

TULLIA

do Hersylii

Co! on śmie cię winić?

Zuchwały! Niechże dowie się ode mnie

Tego, coś ty mi wyznała...

HERSYLIA

cicho

Daremnie!

TULLIA

podobnież131

To cię oczyści.

HERSYLIA

podobnież

Nic to nie pomoże:

Kłamstwem mu prawda zabrzmi w takiej porze.

TULLIA

głośno

Słuchaj mnie, królu!

ROMULUS

Pomagać nie pora.

Gotowość twoja na nic się nie przyda,

Ty, młoda żmijo. Jesteś, widzę, skora

Do kłamstwa, jak i do mordu. Ohyda!...

TULLIA

Mylisz się!

HERSYLIA

do Tullii

Przestań! Nic się tu nie zmieni;

Ja ci mówiłam, żeśmy rozłączeni!

ROMULUS

Czcigodna paro, bliźni fałszu płodzie,

Zgrozą wykarmion! Ciesz się nieskończenie,

Że w piersiach nosisz miasto132 serc kamienie!

Cóż was rozrzewni, kamień ten przebodzie?

Czy są tak wielkie człowiecze niedole?

Tak! Chyba pójść wam na to rzezi pole,

Któreście chciały sprawić tak gorliwie,

Spojrzeć na usta, co do was życzliwie

Się odzywały, jak nieme i blade

Całują ziemię zakrwawioną. Rade,

Szczęśliwe myślą, która was natchnęła,

Krzyknęłybyście: To są nasze dzieła!

MARCJA

przybiegając do Hersylii

Przestań, Romulu! Zabijesz swą żonę!

ROMULUS

Serce jej dobrze jest opancerzone;

Nienawiść dla mnie wszak ją zabezpiecza!

Precz z moich oczu!

TALASSJUSZ

rzucając się z mieczem na Hersylię

Ty!...

ROMULUS

wstrzymując go

Nie kalaj miecza!

Idź zbudzić śpiących. Jako z gór płomienie

Spadniem na wrogów, roznosząc zniszczenie;

Nim się spostrzegą, staną w krwi i dymie.

Chcieli cię uśpić w bezecnej pokusie,

Ha!... snem śmiertelnym; a więc zbudź się, Rzymie!

Precz ciemność! światło naprzód!

Talassjusz odchodzi

HERSYLIA

z gwałtownym wysileniem

Romulusie!

ROMULUS

Czy tych skał echo wzywa mnie z daleka?

Czy marmur nęci, bym skostniał na głaz

W objęciach jego? Bogi! błagam was,

Nie taką śmiercią, niech śmiercią człowieka

Umrę śród ludzi!

Wychodzi za Talassjuszem. Hersylia, chwiejąc się, pada na ręce Tullii.

HERSYLIA

Ach! ginę z rozpaczy!

MARCJA

padając u nóg jej

Czy mi przebaczysz?

HERSYLIA

Miłość cię tłumaczy.