+++

nie widać dłoni powiedz w jaki sposób

ciemność przesypać ma się między nimi

zanim zgęstnieje

w obietnicę światła

nie widać: pokój z przestrzeni odarty

przez to że wszystkie światła pogaszone

zamknięte oczy

nawet oczy wierszy

to jak

mam dostrzec twoje drobne gesty

po drugiej stronie mroku drugiej stronie świata

Wino

WINO czasu paruje z nas wytrzeźwiejemy

w śmierć w mrok gdzie wszystkie nasze kartki będą

czyste w nie ten początek zeszytu: litery

zachodzą nas od tyłu niewidzialna

ręka zdejmuje z twarzy maski tlenowe kolejnych

dni powoli odsłania horyzont na którym

fabryka chmur pracuje pełną parą pod każdym

nowym produktem łamią się półki nieba

spada z nich szary papier deszczu czarna noc

śmierci ten rozdział między białym winem światła

a wargą pełną smaku słodkiej ziemi

śmierć rozdział wiersze wstęp do umierania