Iluminacja

ILUMINACJA ostre oczy lampy

a moje słowa wyrwą światłu pióra

ty prześwietlony nimi bielą w której znika

słowo słów moich cień twojego cienia

walczą ze sobą pamięć i ten blask

twój wróg jeżeli wkłada mi do oka

światło któremu jesteś tylko powietrzem gdzie

przez sen pod gęstą siatką snu trzepoce

pod skórą szelest prostowanych skrzydeł

oddech ptak który wybudował gniazdo

na stromym drzewie kości na gałęzi

twojego obojczyka gotowy do lotu

Cierpliwie

CIERPLIWIE odbierałem wierszom wzrok jak teraz

mają na ciebie największe światło patrzeć

czy trzecim okiem zimnym zamkniętym okiem kropki

łapczywie zabierałem im głos sadząc w ustach

ostry i obcy język płomienia jak teraz

miałyby odpowiadać zmieniałem charakter

pisma stał się tak czysty że aż nieczytelny

i siebie tak poprawię powoli nieznacznie

ale skreślając więcej niż napisane niż jest

wciąż rozstrajając rytm zdzierając stroje

dźwięku bo teraz słowom stać przed tobą

nago