SCENA CZTERNASTA
Bartolo, Marcelina, Hrabia, Gąska, Figaro, Woźny
WOŹNY
idzie przed Hrabią i krzyczy
Jego dostojność, panowie!
HRABIA
Co, pan w todze, panie Gąska! Toć to domowa sprawa: zwykły surdut byłby aż nadto dobry.
GĄSKA
To pan jest aż nadto dobry, panie hra-abio. Ale ja się nie ruszam bez togi; przede wszystkim fo-orma, uważa wasza dostojność, fo-orma! Niejeden, który śmieje się z sędziego w kubraku, zadrży na sam widok prokuratora w todze. Fo-orma, o, fo-orma!
HRABIA
do Woźnego
Proszę wpuścić trybunał.
WOŹNY
otwiera, krzycząc
Wysoki trybunał!