SCENA SZESNASTA

Ciż sami, Antonio, Franusia

ANTONIO

ciągnąc za rękę kogoś, kogo jeszcze nie widać

Niechże pani idzie, nie trzeba się dać prosić, skoro wiadomo, że pani tu weszła.

FIGARO

wykrzykuje

Kuzyneczka!

BAZYLIO

Cha! cha!

HRABIA

Franusia!

ANTONIO

obraca się i woła

Do kaduka, jaśnie panie, co za koncept, żeby mnie wybierać dla pokazania kompanii, że to moja dziewucha narobiła całego bigosu!

HRABIA

wzburzony

Któż mógł wiedzieć, że ona tam jest?

chce wejść do altany

BARTOLO

zastępując

Pozwól, panie hrabio, to zaczyna być niejasne. Ja mam zimniejszą krew.

wchodzi

GĄSKA

A to mi spra-awa trochę za bardzo za-awikłana.