List CLVIII
Markiza de Merteuil do wicehrabiego de Valmont
(bilecik)
Nie lubię, gdy ktoś dołącza liche żarty do szpetnych postępków: nie leży to ani w moim zwyczaju, ani w moim smaku. Kiedy mam do kogoś urazę, nie szydzę zeń; robię lepiej: mszczę się. Mimo całego zadowolenia, w jakim się zdajesz tonąć w tej chwili, nie zapominaj, że nie pierwszy raz oklaskujesz się zawczasu, i to sam jeden, w nadziei tryumfu, który wymyka ci się z rąk w chwili, gdy się nim już szczycisz. Do widzenia.
Paryż, 6 grudnia 17**