18

Czy duch, co lubi wspierać ludzi zbrodnie,

Śród nocy piekła podniósł im pochodnię

I do ich serca zagrał swą muzyką,

Że takie grzmoty ryknęły tak dziko,

A na świat ciemny, na sklep nieba cały

Tak niezwyczajne błyski się rozlały?

Grobowa cichość nastała po wrzawie:

I oba wojska w posągów postawie,

Z bezwładną ręką opuściwszy bronie,

Oczy ku jednej obrócili stronie,

Jakby na karku nikogo nie mieli:

I wkrótce dziwniej niż wprzódy huknęli.