19

Jakaż nagłego postrachu przyczyna?

Była to właśnie okropna godzina,

Kiedy wpadł Szwaczka na zamek dobyty,

A pożar zaczął trawić jego szczyty.

Z jaką radością przyjmie konający

Cudem odkrytą zbawienia nadzieję,

Z taką Nebaby wojsko wieść przyjęło,

Że ich pożarem zamek już goreje.

«Ot, i przypadek sprzyja nam niechcący!

Teraz się szczerze weźmijcie za dzieło.

Niebo, mołodcy181, niebo nam pomaga!

Jeszcze godzina i stała odwaga,

A na złość liczbie wyjdziemy zwycięsko!

Patrzcie, jak jedną strwożeni już klęską!

Hej, dwóch najżwawszych, na lepszych rumakach!

Skoro staniemy na tym góry grzbiecie,

Pokłon do zamku od nas poniesiecie!

Niechaj tam pomną o braciach Kozakach!

A teraz, kiedy Lach się trzyma słabo,

Dalej, mołodcy, dalej za Nebabą!»

I poszli wszyscy na miecze, na spiże

I znikli w walki zakręceni wirze.