SCENA V

Scena chwilę pusta — zasłona portalu do sali biesiadnej teraz szeroko rozsunięta, mrok coraz gęściej zapada, jarzą się pochodnie. Widać przez okna i drzwi pląsające pary, i biesiadujących gości, raz po raz rozlegają się wiwaty, raz po raz śpiew i harfy.