XIV

Na jedno trzeba zwracać uwagę baczną: odzwyczajać się radykalnie od malowania z przymkniętemi oczami. Jest to okłamywanie siebie. Sztuczne wytwarzanie efektu, które może być osiągnięte przez oddalenie obrazu od patrzącego i sztuczne zharmonizowane, gdyż rzęsy stanowią jakby laserunek, pokrywający obraz. I jeszcze jedno: starać się trzymać pendzel tak, żeby on był jakby zrośnięty z palcami, żeby był im posłuszny i szedł ściśle za odtwarzaną formą; on szedł — to znaczy, żeby go palce wiodły sprawnie za wskazówkami oka.

Jadowite, rozsypane światło jest niedobre; nietylko dlatego, że głowa ludzka czy inny przedmiot nie mają wyraźnej modelacji, co dla zaczynających malarzy jest utrudnieniem, ale i dlatego, że wywołuje złudne zwiększenie jasnej strony przedmiotu, drażni i niepokoi wzrok, i przyczynia się do twardego i czarnego malowania. — Trzeba urządzić firankę ciemną, którą na sznurkach można podciągnąć z dołu ku górze, i boczne firanki dla zmniejszania powierzchni okna.

Zaczynać malować, dodając Sicatif Courtrani. Nazajutrz, jeżeli malowanie suche, przetrzeć Copol en pȃte i malować Sicativem i Huile grasse albo czystym Sicativem, jeżeli farby ciemne, albo czystym Huile grassem, jeżeli farby białe, ochry i t. p. Wszelkie laki potrzebują Sicativu i cynobru. Jeżeli zmatowiało, to przetrzeć mieszaniną Sicativu, Huile grasse i Copolu — tego niedużo. — Po skończeniu przetrzeć też taką samą mieszaniną, wcierając.

Zawsze byłem zdania, że malarstwa i rzeźby należy się równocześnie uczyć. Proponuję ten system w przyszłej szkole sztuk pięknych, którą mają założyć w Warszawie.

Nic tak nie uczy harmonji barw, jak kwiaty, ptaki, konchy i motyle.