XLI

Najwięcej strat, klęsk, nieszczęść człowiek doznaje i przyczynia innym przez nieuświadamianie swojego stosunku, przez nieuświadamianie wartości ludzi, rzeczy, zdarzeń, z któremi jest w zetknięciu. Jest to tak, jak w obrazie z tonami barwnemi, ze stosunkami kształtów: kto nie pojmuje ich względnej wartości, kto nie pojmuje, jaki musi być ich stosunek dla osiągnięcia harmonijnej całości, ten brnie w chaosie sprzeczności, z którego się wytwarza brudna, błotna, zamazana płachta. I jak wszystkie wysiłki malarza, nie mającego świadomości tej względnej wartości tonów, nie prowadzą do niczego, tak samo miotania się w życiu człowieka, który nie uświadamia sobie i nie ocenia stosunku swego do ludzi i zdarzeń, prowadzą do zużywania się w plątaninie małych węzełków i zatargów, w chaosie poruszeń, nie prowadzących do żadnych wielkich konsekwencyj.