XXXII

Mnie nigdy ani realizm, ani żadna inna teorja nie przeszkadzała; prawda, poznawana w naturze, dawała mi ten materjał kompozycyjny — ale ja nie hamowałem w sobie nic — dla prawdy. To Siemiradzki mówił: „Żeby nie ten parszywy realizm, puściłbym tu figury na obłokach!” — Napluj na realizm i puść — mówiłem mu.