SCENA 18
SŁUGA
Człowiek, któremu zawierzyłeś mienie twoje i dobytek twój i córki twoje za żony dałeś, opuścił twój dom kryjomie, pobrawszy z majętności twej i oto ucieka przed tobą, jako zbrodzień i winowajca.
LABAN
Co mówisz, jest-że tym człowiekiem Jakób, któremu najbardziej zawierzyłem, i którego za syna przyjąłem, córki moje jemu ustawując?
SŁUGA
Ten ci jest Jakób. Przez rzekę się przeprawił i ku górze podąża.
LABAN
W pościg za nimi!
zwraca się ku głębi
stuka do wrót