CIV

I śniłem, że jest świt, lecz we mgłach biały

a może to już nie był sen, lecz jawa;

na zbrojach perły rosy szklące drżały;

a nie ruchoma orszaku postawa, —

mój, więc na niewczas był i ból wytrwały,

bo nie od dziś nam Dola niełaskawa.

Był dzień, lecz cały dzień deszcze ulewne

po skałach i po naszych zbrojach grały rzewne.