IX
Ostałem sam i patrzę, — sala mroczna
i te leżące na deskach okruchy
wosku i duszność kadzideł powłoczna
w smugach, — że jakieś wijące się duchy; —
ja sam, — że tak mię opuścili da czna
wszyscy. — Za dworem świszczą zawieruchy, —
brząkają w łuski rybie u okienic,
miecą gałęźmi drzew na płatwy ścienic.