LII

«Ach ojciec, mój ojciec, słuchajcie, postójcie,

cóżeście nas tak porzucili;

my strasznie spłakani, o stary zmiłujcie, —

z okieńców za wami patrzyli.

Ach ojciec, ja naraz okrutnie zrozumiał:

wyście się nas wyrzekali!

Ach ojciec, mój ojciec, słuchajcie, darujcie,

ja z wami, chcę z wami, tej chwili».

I wołał a tentent wołanie zatłumiał,

aż moi mnie konia wstrzymali.