XCVIII

A ponad nimi, nad igłami

ogniste ptaki w zorzach płyną

wielkimi skrzydeł zawrotami

nad tą olbrzymów zbieraniną, —

znów moje orły, — przelotami

krążąc nad hełmy, skrzydła zwiną

i przysiadają im na głowach,

jakby z tym skalnym ludem w zmowach.