XLII
A ja stoję, żegnam, com polubił....
„Królu wypogódź czoła....”
w pluskaniu szemrze zgoła....
Powrócę! — Podjechałem ku wodzie
i długom stał u brzegu, ducha gubił,
wpatrzony w gród, w podegrodzie,
w stołpy drewniane, warowne wieżyce,
w rzekę.... jak na niej wiatr fale hołubił...
.. .. .. .. .. ..
i przypomniałem Gniezno i Lednicę.