XV

Kto je tam śpiące obaczy, nie spłoszy

i wzrok nasyci rojeniem z tej wody, —

bo się wciąż szkliwo mieni w tej pustoszy,

coraz to inne ukazując spody

a dna zasnute złotem, — ten dla duszy

pojmie tajemną siłę i urody

obleją jemu twarz; — tam te zaskrońce

mają studzienny skarb: zmartwiałe Słońce,