SCENA XI

Czepiec, Gospodyni

GOSPODYNI

Mój ta śpi...

CZEPIEC

Wasz ta śpi...

GOSPODYNI

Tyla sie naciskoł, szumioł,

zwymyśloł het dookoła.

CZEPIEC

Mówił co i ciekawego?

GOSPODYNI

A kto by ta co rozumioł?

CZEPIEC

To może co będzie — hę?

GOSPODYNI

Tylo z tego, co z niczego;

kajś sie zbiroł, kajś sie broł459,

moze by był kogo proł.

CZEPIEC

Moze by nie było źle?

GOSPODYNI

Moze byście chcieli ś nim

konno lecieć?

CZEPIEC

Konno, gdzie — !?

GOSPODYNI

Jo to wim460?

CZEPIEC

A mówił tyz461 więcy462 co?

GOSPODYNI

Jo to wim?

CZEPIEC

Kto jak kto — ale jo!