SCENA XII

Radczyni, Dziennikarz

RADCZYNI

Panowie macie tak wiele

absorbującej pracy — a Wesele

zwabiło pana.

DZIENNIKARZ

Rad jestem

od głupstwa oderwać się chwilę.

RADCZYNI

Pańska praca: rzecz serio,

a pan takim przekreśla ją gestem,

tak ją wspomina niemile,

tę rzecz serio.

DZIENNIKARZ

Rzeczy serio nie ma;

wszystko jest prowizoryczne:

przekonania, opinie, twierdzenia.

RADCZYNI

Jednak Prawda — ?

DZIENNIKARZ

Nawet Prawdy cienia!

RADCZYNI

To tak zależy od człowieka:

ale gdy pan sam ucieka

z posterunku — —?

DZIENNIKARZ

Pani, to akcyza463:

„Placówka”464 — imaginacja;

Danaid465 zbyteczne trudy.

RADCZYNI

— — A to pan bywa wiele — ?

DZIENNIKARZ

Tak z nudy.

Człowiek się tak w młyn zamiele,

że bywam, i bywam wiele;

wist466, partyjka, kolacyjka,

bliscy, dalsi przyjaciele.

Z biegiem lat, z biegiem dni

ten umarł, tamtego brak;

człowiek sobie marzy, śni,

a z nudów przywdziewa frak —

przyjechałem na wesele

i choć mi niejedno wspak,

jakoś, jakoś dobrze mi.