SCENA XXXVI

JASIEK

Juz świtanie, juz świtanie —

tu trza bydłu paszę nieść,

trza rżnąć sieczki, warzyć jeść; —

jakże ja se rade dam,

oni w śnie — ja ino553 sam — ?

— — — — — — — — — — — —

Syćko554 tak porozwierane —

syćko z rękami na usach,

dech im zaparło w dusach;

jako drzewa wrośli w ziem,

jak tu, co tu radzić jem — ?

— — — — — — — — — — — —

Kajsim zabył złoty róg,

u rozstajnych może dróg,

copke strasny wicher zwiał

bez tom wiechę z pawich piór;

żebym chocia róg ten miał —

ostał mi sie ino sznur.

— — — — — — — — — — — —

Straśnie sie zasumowali,

tak im czoła zmarszczek spion,

jakby ciężko pracowali...