SCENA 4

KAZNODZIEJA

Do góry bracia, do góry,

gdzie orzeł, ptak białopióry

roztoczy nad nasze głowy

osłonę skrzydeł.

Do góry bracia, do lotu,

do wyżyn, uniesień ducha,

pod gwiazdy, duchem wzwyż.

Patrzajcie, oto krzyż!

Bóg moich wywodów słucha.

Do góry, bracia, do góry.

Zapominajcie doli,

ściganej marą straszydeł.

Do góry, bracia, do góry,

gdzie orzeł ptak białopióry,

wolen32 krat, więzów, sideł,

roztoczy na nasze głowy

osłonę szeroką skrzydeł.

Za chmury, bracia, do lotu,

do wyżyn, gdzie Bóg wszechwłady33,

czoła podnieście i szpady

w przysiędze za Miłość wieczną,

za wierność niebieskiej nagrody,

którą weźmiecie z zagłady

zła i niewoli, i nędzy,

w ciał wielkim zniszczeniu i skrusze,

ratując dusze, dźwigając dusze,

do góry, bracia, do góry,

gdzie orzeł ptak białopióry

Polskę na skrzydłach ponosi.

CHÓR

Polskę Bóg przez ciebie głosi!

KAZNODZIEJA

Bóg Polskę we mnie głosi!!!

CHÓR

Do góry myślą, do góry,

gdzie orzeł ptak białopióry!

Inna znów grupa na siebie uwagę zwraca, a w niej główną osobą: Prymas.