Pod równikiem
Odczyty S. S. Rogozińskiego wypowiedziane w Sali Radnej miasta Krakowa.
Pamięci niezapomnianego druha i towarzysza broni śp. Klemensa Tomczeka
Tobie, wierny mój Klemensie, któryś poległ przedwcześnie tam, gdzie jedna łączyła nas praca i jeden duch nas ożywiał — poświęca te wspólne wspomnienia osamotniony towarzysz.
Gdy spod koron pierzastych palm mondolijskich, u stóp których skromna Twa leży mogiła, spojrzysz na nasze cienie pełne drogi z krain cieni i dusz, wspomnij, ile wspólnych przeżyliśmy dni, czy to wśród chłodnej północy, czy wśród afrykańskich lasów, i odwiedź niekiedy, wolny już duchu, te puste progi przyjaciela, który nie wiedział, że na owej ziemi złoży i Ciebie do snu, wołając z garstką wiecznych jej krajowców ostatnie żalu pełne:
„Asjuéli buam!”