Przyczynek
O trybunałach miłosnych360
Istniały we Francji trybunały miłosne między rokiem 1150 a 1200. To fakt. Prawdopodobnie istnienie tych trybunałów miłosnych sięga epoki o wiele wcześniejszej.
Damy zebrane na sądy miłosne wydawały wyroki bądź w kwestiach zasadniczych, na przykład: „Czy może istnieć miłość między małżeństwem?”, bądź co do poszczególnych wypadków, które im przedkładali kochankowie361.
O ile sobie mogę wyobrazić moralny wpływ tej jurysprudencji, musiała ona być czymś podobnym do trybunału marszałków Francji ustanowionego dla spraw honorowych przez Ludwika XIV, gdyby wszelako opinia była poparła tę instytucję.
Andrzej, kapelan króla Francji, który pisał około r. 1170, wzmiankuje trybunały miłosne:
dam gaskońskich,
Ermengardy, wicehrabiny narbońskiej (1144–1194),
królowej Eleonory,
hrabiny Flandrii,
hrabiny Szampanii (1174).
Andrzej przytacza dziewięć wyroków wydanych przez hrabinę Szampanii.
Wzmiankuje dwa wyroki wydane przez hrabinę Flandrii.
Jan Nostradamus w Żywotach poetów prowansalskich powiada (s. 15):
„Tencony były to rozprawy miłosne toczące się między rycerzami a damami poetkami, uradzające wspólnie o jakowymś pięknym i subtelnym zagadnieniu miłosnym; kiedy zaś nie mogli dojść do zgody, przesyłali je dla rozstrzygnięcia znamienitym damom przewodniczącym, sprawującym jawne i uroczyste roki miłosne w Signe i w Pierrefeu lub w Romanin, lub indziej, i one wydawały wyroki, które nazywano wyrokami miłosnymi”.
Oto nazwiska kilku dam, które przewodniczyły wyrokom miłosnym w Pierrefeu i w Signe:
„Stefaneta, pani na Baulx, córka hrabiego Prowansji,
Adalazja, wicehrabina Awinionu;
Alaleta, pani na Ongle;
Hermizenda, pani z Posquières;
Bertrana, pani z Urgon;
Mabila, pani z Yères;
Hrabina na Dye;
Rostanga, pani z Pierrefeu;
Bertrana, pani z Signe;
Żosranda z Claustral”.
(Nostradamus, s. 27.)
Prawdopodobne jest, że ten sam trybunał miłosny zbierał się to w zamku w Pierrefeu, to w zamku w Signe. Te dwie wioski leżą bardzo blisko siebie i znajdują się mniej więcej w równej odległości od Tulonu i Brignoles.
W Żywocie Bertranda z Alamanon Nostradamus powiada:
„Trubadur ten rozkochał się w Fanecie lub Estefanecie z Romanin, pani onego miejsca, z domu Gantelmes, która sprawowała swego czasu jawne i uroczyste roki miłosne w zamku swoim w Romanin, opodal Saint-Remy w Prowansji. Dama ta była ciotką Laury z Awinionu, z domu Sado, tak opiewanej przez poetę Petrarkę”.
Co się tyczy Laury, czytamy, że Laura de Sado, wsławiona przez Petrarkę, żyła w Awinionie około r. 1341 i że kształciła ją Faneta de Gantelmes, ciotka jej, pani na Romanin; że „obie składały biegle romance we wszelakich rytmach prowansalskich, wedle tego, co podaje o tym mnich z Isles d’Or, a dzieła ich dają bogate świadectwo ich sztuki... Prawdą jest (powiada mnich), że Faneta lub Estefaneta, jako bardzo celująca w poezji, podlegała jakiemuś szałowi czy też boskiemu natchnieniu, który to szał uważany był za szczery dar Boga. A towarzyszyły im liczne znamienite i szlachetne damy362 z Prowansji, które kwitły naonczas w Awinionie, kiedy rezydował tam dwór rzymski, i przykładały się do studiowania nauk, sprawując tamże publiczne roki miłosne i rozstrzygając zagadnienia miłosne przedłożone im lub przesłane...
Wilhelm i Piotr Balz i Loys z Lascaris, hrabiowie z Vintimille, z Tende i z Brigue, osobistości wielkiej sławy, przybywszy w on czas do Awinionu, aby odwiedzić Innocentego VI, papieża, poszli wysłuchać osądów i wyroków miłosnych wygłoszonych przez te damy; za czym, zachwyceni i oczarowani ich pięknością i wiedzą, zapłonęli ku nim miłością”.
Trubadurzy wymieniali często na końcu swoich tenconów damy mające orzekać w sprawach, które oni roztrząsali.
Wyrok pewien trybunału dam gaskońskich opiewa: „Roki pań, zebrane w Gaskonii, ustanowiły za zgodą całego trybunału to wiekuiste prawo” etc., etc.
Hrabina Szampanii w wyroku z r. 1174 powiada:
„Sąd ten, który wydaliśmy z niezmierną rozwagą, opiera się na zdaniu bardzo wielkiej ilości pań...”.
Czytamy w innym wyroku:
„Rycerz ów z przyczyny zdrady, jakiej doznał, przekazał całą tę sprawę hrabinie Szampanii i prosił pokornie, aby przedłożono tę zbrodnię sądowi hrabiny Szampanii i innych dam.
Hrabina, powoławszy do swego boku sześćdziesiąt pań, wydała ten wyrok” etc.
Kapelan Andrzej, z którego czerpiemy te wiadomości, podaje, iż kodeks miłosny został ogłoszony przez trybunał złożony z wielkiej ilości dam i kawalerów.
Andrzej przekazał nam suplikę, którą przedłożono hrabinie Szampanii, wówczas gdy rozstrzygnęła przecząco to pytanie:
„Czy prawdziwa miłość może istnieć między małżonkami?”
Ale jaka kara groziła temu, kto nie usłuchał wyroków trybunałów miłosnych?
Widzimy, jak trybunał gaskoński nakazuje, aby ten lub ów jego wyrok przestrzegany był jako wiekuiste prawo i że nieposłuszni narażą się na nieprzyjaźń wszelkiej godnej damy.
W jakiej mierze opinia uświęcała wyroki tych trybunałów miłosnych?
Czy uchylać się od nich było równym wstydem co dziś uchylić się od sprawy honorowej?
Nie znajduję w Andrzeju ani w Nostradamie nic, co by uprawniało do rozstrzygnięcia tej kwestii.
Dwaj trubadurzy, Szymon Doria i Lanfranc Cigalla, roztrząsali tę rzecz: „Kto jest godniejszy kochania: czy ten, kto daje szczodrze, czy ten, kto daje wbrew ochocie, aby za szczodrego uchodzić?”.
Pytanie to przedłożono damom trybunału miłosnego w Pierrefeu i w Signe, ale obaj trubadurowie, niezadowoleni z wyroku, apelowali do najwyższego trybunału miłosnego pań z Romanin363.
Styl wyroku pokrewny jest stylowi trybunałów sądowych owej epoki.
Jakiekolwiek by miał czytelnik zdanie o szacunku, którego trybunały miłosne zażywały u współczesnych, niech zważy, jakie są dziś, w r. 1822, przedmioty rozmowy najszanowniejszych i najbogatszych dam w Tulonie i Marsylii.
Czy nie były one weselsze, inteligentniejsze, szczęśliwsze w r. 1174 niż w 1822?
Prawie wszystkie wyroki trybunałów miłosnych czerpią motywy z prawideł kodeksu miłosnego.
Ów kodeks miłosny znajduje się w całości w dziele kapelana Andrzeja.
Jest w nim trzydzieści paragrafów, oto one:
Kodeks miłosny z dwunastego wieku
1. Powołanie się na małżeństwo nie jest dostateczną wymówką od miłości.
2. Kto nie umie ukrywać, nie umie kochać.
3. Nikt nie może się oddawać dwom miłowaniom.
4. Miłość może zawsze wzrastać lub maleć.
5. Nie ma smaku to, co jedno z kochanków bierze siłą od drugiego.
6. Mężczyzna kocha zazwyczaj aż w dobie pełnej męskości.
7. Po śmierci jednego z kochanków nakazuje się drugiemu dwuletnie wdowieństwo.
8. Bez poważnej przyczyny nikt nie może być pozbawiony praw miłosnych.
9. Nikomu nie godzi się kochać, o ile go nie zachęcono nadzieją wzajemności.
10. Skąpstwo zazwyczaj wygania z domu miłość.
11. Nie godzi się kochać tej, którą byłoby wstydem żądać w małżeństwo.
12. Prawdziwy kochanek pragnie pieszczot jedynie od tej, którą kocha.
13. Miłość rozgłoszona rzadko jest trwała.
14. Zbyt łatwy tryumf odejmuje smak miłości; przeszkody dodają jej ceny.
15. Wszelka osoba, która kocha, blednie na widok tej, którą kocha.
16. Kto ujrzy niespodzianie przedmiot miłowania, zadrży.
17. Nowa miłość wypędza dawną.
18. Jedynie wartość osobista czyni godnym kochania.
19. Gasnąca miłość umiera szybko i rzadko rozbłyśnie na nowo.
20. Zakochany zawsze jest lękliwy.
21. Prawdziwa zazdrość zawsze wzmaga miłowanie.
22. Od podejrzenia i z zazdrości wzrasta miłowanie.
23. Mniej sypia i mniej jada ten, którego oblega myśl o kochaniu.
24. Wszelki uczynek kochanka kończy się myślą o przedmiocie miłowania.
25. Prawdziwej miłości to tylko zda się dobre, o czym wie, że się podoba kochanej osobie.
26. Miłość nie może niczego odmówić miłości.
27. Kochanek nie może się nasycić posiadaniem ukochanej istoty.
28. Lada podejrzenie sprawia, że kochanek lęka się wszystkiego ze strony kochanej istoty.
29. Zbytni nałóg rozkoszy utrudnia poczęcie się miłości.
30. Osoba, która kocha, zajęta jest obrazem ukochanego przedmiotu pilnie i bez przerwy.
31. Nic nie przeszkadza, aby kobietę kochało dwóch mężczyzn, a mężczyznę dwie kobiety364.
Oto umotywowanie wyroku wydanego przez trybunał miłosny:
Pytanie: „Zali prawdziwa miłość może istnieć między osobami poślubionymi?”
Wyrok hrabiny Szampanii:
„Powiadamy i stwierdzamy osnową niniejszego pisma, że miłość nie może rozciągać swych praw na dwie osoby zaślubione. Albowiem kochankowie wzajemnie i bez przymusu, niezniewoleni żadną koniecznością użyczają sobie wszystkiego, gdy małżonkowie powinni z obowiązku cierpieć wzajem swą wolę i nie odmawiać niczego sobie wzajem...
Niechaj ten wyrok, który wydaliśmy z osobliwą rozwagą i po zasięgnięciu zdania wielu innych dam, będzie dla was prawdą stałą i niezłomną. Tak osądziliśmy, Roku Pańskiego 1174, trzeciego dnia kalendów majowych, terminu VII365”.
Zapisek o kapelanie Andrzeju
Zdaje się, że Andrzej pisał około r. 1176.
W Bibliotece Królewskiej (nr. 8758) znajduje się rękopis dzieła Andrzeja, niegdyś będący własnością Baluze’a. Oto pierwszy tytuł: Hic incipiunt capitula libri de Arte amatoria et reprobatione amoris366.
Po tym tytule następuje spis rozdziałów.
Następnie czytamy ten drugi tytuł:
Incipit liber de Arte amandi et de reprobatione amoris, editus et compillatus a magistro Andrea, Francorum aulae regiae capellano, ad Galterium amicum suum, cupientem in amoris exercitu militare: in quo quidem libro, cuiusque gradus et ordinis mulier ab homine cuiusque conditionis et status ad amorem sapientissime invitatur; et ultimo in fine ipsius libri de amoris reprobatione subiungitur367.
Crescimbeni (Vite de’ poeti provenzali, artykuł Percivalle Doria) cytuje rękopis z biblioteki Mikołaja Bargiacchi we Florencji i przytacza zeń liczne ustępy; rękopis ten jest przekładem traktatu kapelana Andrzeja. Academia della Crusca wliczyła je w poczet dzieł, które dostarczyły przykładów do jej słownika.
Było kilka różnych wydań oryginału łacińskiego. Otto Menckenius w swoich Miscellanea Lipsiensia nova (Lipsiae 1751, t. VIII, cz. 1, s. 545 i nast.) podaje bardzo stare wydanie bez daty i miejsca druku, o którym mniema, iż datuje z samego początku drukarstwa: Tractatus amoris et de amoris remedio Andreae capellani papae Innocentii quarti368.
Drugie wydanie z r. 1610 ma ten tytuł:
Erotica seu amatoria Andreae capellani regii, vetustissimi scriptoris ad venerandum suum amicum Gualterium scripta, nunquam ante hac edita, sed saepius a multis desiderata; nunc tandem fide diversorum mss. codicum in publicum emissa a Dethmaro Mulhero, Dorpmundae, typis Westbovianis, anno Una Caste et Vere amanda369.
Trzecie wydanie ma tytuł: Tremoniae, typis Westhovianis, anno 1614.
Andrzej w ten sposób metodycznie dzieli przedmiot, który zamierza traktować:
1. Quid sit amor et unde dicatur.
2. Quis sit effectus amoris.
3. Inter quos possit esse amor.
4. Qualiter amor acquiratur, retineatur, augmentatur, minuatur, finiatur.
5. De notitia mutui amoris, et quid unus amantium agere debeat altero fidem fallente370.
Każda z tych kwestii omawiana jest w kilku paragrafach.
Andrzej każe na przemian mówić kochankowi i damie. Dama podnosi zarzuty, kochanek usiłuje ją przekonać mniej lub więcej subtelnymi dowodami. Oto ustęp, który autor wkłada w usta kochanka:
...Sed si forte horum sermonum te perturbet obscuritas, eorum tibi sententiam indicabo.
Ab antiquo igitur quatuor sunt in amore gradus distincti:
Primus in spei datione consistit.
Secundus in osculi exhibitione.
Tertius in amplexus fruitione.
Quartus in totius concessione personae finitur371.