II

Nie powiedziane dziś wszystko, co było albo co będzie.

Papier zostanie czysty i ćmę samotną i cichą

zapomnę, pewnie zapomnę — drzewa zaświecą jak z miedzi,

chmury polecą splątane, deszcze otworzą muzykę,

niżej — konie na grzbietach mokrych pyski położą drżące

i wóz przetoczy się mały, horyzont mając po osie;

biały się księżyc rozwinie i będzie cisza spełniona.

Już nigdy kwiat ani owoc tych nut nie zdoła wywołać

pożegnanych zbyt łatwo i wcześnie.

Jest sen. Oczy zachodzą błoną,

ciało przechyla się puste, chwieją się linie roślin

gwałtowniej coraz, bo światło szersze o wieczność miota

błyskawica ostra jak głóg.

Zapomnę, pewnie zapomnę — i sen mój tym samym grozi,

nie czeka w nim złotowłosa,

a dom mój krąży nade mną bez głosu, senny jak puch.

Przypisy:

1. gont — odpowiednio uformowana deseczka z drewna iglastego służąca do krycia dachu. [przypis edytorski]