Na Hali Miętusiej

Mgły się suwają nad czarnym borem —

krople padają z drzew —

słyszę daleki słowiczy śpiew

w sercu mym chorem.

Na niebie groźne mroczne chmury —

w mgłach mój nieznany szczyt —

ptak we mnie śpiewa złotopióry:

już świt! już świt!