Dobrowolna popełnionych występków spowiedź

Błogosławieni, którym odpuszczone są nieprawości i których przestępstwa Pan Najwyższy w wieczną puścił amnistyją193.

O szczęśliwy człowiecze, któryś przed obliczem boskiem przez grzechu znaleziony; a czystego sumnienia194, i najmniejszą obrazy jego nie nadpluskałeś makułą195.

Niepodobnać196, kto się człowiekiem urodził, bez grzechu być197; ale insza198 jest mieć wady powszednie, insza na główne urażonego majestatu zarabiać kryminały.

Otom199 ja, mizerak taki, którym200 dla tego tylko żył, żebym grzeszył; a grzeszył nie tak z ułomności, jako z rozmyślnego zakonowi201 nieposłuszeństwa.

Jam się Pana stwórce202 mego zaparł, a codziennie chleb z ręku203 Jego biorąc, zdradliwiem204 odstąpił dobrodzieja mego.

Jam rzekł w sercu mojem: nie masz Boga nagradzającego i karzącego; a próżną chlubę, marny zysk, znikomą rozkosz za Boga miałem.

I stałem się jako zbieg jeden przechodzący do nieprzyjaciół, i tam szukający obrony, gdzie mię pewna czekała zguba.

A imem205 dłużej milczał, tem ciężej rozpacz i nadzieja alterowały206 mię207.

Zaczem we dnie i w nocy obciążyła się nade mną bojaźń kary, a wrzód niebezpieczny jątrzył się, gdy go wewnątrz toczył robak sumnienia.

Obracałem się w ściśnieniu i dolegliwości mojej na wszystkie strony, upatrując, kto rozjątrzonej rany wyjmie mi ciernie.

Nie znalazł się nikt, kto by mi poradził, abo kto by na skancerowane sumnienie o pewnem powiedział lekarstwie.

Atoli przecie odetchnąłem, wspomniawszy, że dobry Pan, Pan w litości nieprzebrany i który przyszedł grzesznych zwoływać.

Poszedłem z chęcią do Niego, a oznajmiwszy grzech mój, nie taiłem przestępstwa mego.

Zgrzeszyłem przeciw Tobie, o stróżu ludzki! I czemuż wzdy208 cierpisz209 mię przeciwnym sobie?

Zdradziłem Pana, ale tej zdrady bardziej niż zguby własnej żałuję; i więcej mię niewdzięczność moja trapi niż zasłużona śmierć przed oczyma.

Przyjmże, o Boże, spowiedź winowajce210 twego, a racz miłościw być niezbożności upokorzonego211.

Ty bowiem i jawnogrzesznikowi za uderzeniem się w piersi odpuszczasz winę; i za jedno wyznanie łotrowi otworzyć raj obiecałeś.

Ty bądź ucieczką moją w utrapieniu; o Boże, nadziejo moja! Wyrwij mię od tych, którzy mię oblegli.

Siła jest biczów na grzesznika, ale ufającego w Panu miłosierdzie ogarnie.

Chwała Ojcu i Synowi i Duchowi świętemu.

Jako była na początku, tak i teraz, i zawsze, i na wieki wieków. Amen.