Psalm XVIII

Salvum me fac Domine, quoniam defecit sanctus304.

Psalm 11305

Na miejscu sprawiedliwości nieszczerość i obłuda

Wybaw mię, Panie, boć już nie masz świętego i mało prawdy zostało między syny306 ludzkimi.

Marne rzeczy mówią każdy do bliźniego swego, przez wargi zdradliwe dwojakiem sercem mówią.

Jednem praktykują sprawy przeciwko słuszności; drugiem gdy na migi lub skinienia dają hasło, do podźwignienia307 niesprawiedliwej.

Jak na weselach oddają nowożeńcom upominki, i owszem, bardziej się tu z nimi co żywo do sądu ciśnie.

Których nie tylko sędziemu brać surowo Bóg zakazuje; ale też i wykonana przysięga wszelakim sposobem zabrania.

Podarunki czy upominki, które wywracają słowa sprawiedliwych, i najbystrzejszemu wzrokowi niespędzone bielmo na oczy przywodzą.

Więcej ważą u nich dowody z Miechowity308 albo z florenckiego Dantes309 niżeli cały kodeks i obszerne pandekty Justyniana310.

Spytajże skażonego, jeśli311 się to godzi? Na spowiednika złoży, który mu przysięgę nie według litery, z uwolnieniem sumnienia tłomaczyć kazał.

Poprawi potem, że od tego brać nie będę, który nie da, ale kto chętnie ofiaruje, gardzić się nie godzi.

Albo też swoją alleguje312 potrzebę, która i prawo łamie, i bliźniego ratunek w niepodobnej sprawie, podawszy mu rękę.

Ale niechaj zatraci Pan wszelkie usta zdradliwe, a język nadaremno imię boskie biorący, niechaj do podniebienia przyschnie krzywoprzysięzcy.

Niech dom jego jak źdźbło od ognia spłonie, a zbiory jak tłustość roztopiona w kagankach zniszczeje.

Dla313 nędzy utrapionych i dla wzdychania ubogich teraz powstanę, mówi Pan.

Któremu niech będzie cześć i chwała, że nas zachowa i będzie strzegł od rodzaju tego na wieki.

Chwała Ojcu i Synowi, i Duchowi świętemu etc314.