SCENA II

Pokój w pałacu.

Książę Fryderyk, Panowie i Służba.

KSIĄŻĘ FRYDERYK

Jak to być może, by ich nikt nie widział?

To niepodobna albo na mym dworze

Muszą być zdrajcy, spisku uczestnicy.

1 PAN

Nikt jej nie widział, zapewniam cię, książę.

Dworskie jej damy widziały ją w łóżku,

Nad rankiem łóżko znalazły bez pani.

2 PAN

Parszywy błazen, z którego tak często

śmiałeś się, panie, zniknął także dzisiaj.

Hesperia, dama księżniczki, zeznaje,

Że podsłuchała, jak córka twa, książę,

I jej kuzynka z zapałem mówiły

O zapaśnika cnotach i przymiotach,

Co barczystego powalił Karola;

Zdaniem jej, młokos zbiegom towarzyszy,

Gdziekolwiek swoje obróciły kroki.

KSIĄŻĘ FRYDERYK

Posłać do brata, aresztować gacha;

Jeżeli zniknął, brata przyprowadzić,

On mi go znajdzie; zrobić to natychmiast,

Póty nie szczędzić zachodów i pracy,

Póki szalonych nie schwytamy zbiegów.

Wychodzą.