SCENA III
Ulica w Rzymie
Wchodzi poeta Cynna91
CYNNA
Miałem sen, żem był na uczcie z Cezarem;
Czarne przeczucia duszę mą obsiadły;
Nie miałem chęci za drzwi się wychylić,
Lecz jakaś tajna wywiodła92 mnie siła.
Wbiegają Obywatele
1 OBYWATEL
Twoje nazwisko?
2 OBYWATEL
Gdzie idziesz?
3 OBYWATEL
Gdzie mieszkasz?
4 OBYWATEL
Czyś żonaty, czy kawaler?
2 OBYWATEL
Odpowiedz każdemu wręcz!
1 OBYWATEL
A krótko!
4 OBYWATEL
A mądrze!
3 OBYWATEL
A szczerze; słuchaj rady!
CYNNA
Moje nazwisko? Gdzie idę? Gdzie mieszkam? Czy jestem żonaty, czy kawaler? Na wszystko mam odpowiedzieć wręcz, a krótko, a mądrze, a szczerze; a więc odpowiem mądrze: jestem kawaler.
2 OBYWATEL
To jakbyś powiedział, że głupi, kto ma żonę. Boję się bardzo, żebyś za takie słowa nie dostał ode mnie cięgów. Odpowiadaj dalej, a wręcz!
CYNNA
Więc idę wręcz na pogrzeb Cezara.
1 OBYWATEL
Czy jak przyjaciel, czy jak nieprzyjaciel?
CYNNA
Jak przyjaciel.
2 OBYWATEL
Na to pytanie wręcz odpowiedziałeś.
4 OBYWATEL
Gdzie mieszkasz? tylko krótko.
CYNNA
Krótko, mieszkam przy Kapitolu.
3 OBYWATEL
Twoje nazwisko? A szczerze.
CYNNA
Szczerze, nazywam się Cynna.
1 OBYWATEL
Rozszarpmy go na kawałki, to sprzysiężeniec.
CYNNA
Ja jestem poeta Cynna, ja jestem Cynna, poeta.
4 OBYWATEL
Rozszarpmy go na kawałki za jego złe wiersze; rozszarpmy go na kawałki za jego złe wiersze!
CYNNA
Nie jestem bynajmniej Cynną sprzysiężonym.
2 OBYWATEL
Mniejsza o to; nazywasz się Cynna. Wyrwijmy mu tylko nazwisko z serca, a potem puśćmy go na wolność.
3 OBYWATEL
Rozszarpmy go na kawałki, na kawałki! Naprzód! Hola! Głownie! Hola, pochodnie! Do Brutusa! do Kasjusza! Palmy wszystko! Niech jedni lecą do domu Decjusza, inni do Kaski, inni do Ligariusza! Tylko żwawo! Naprzód!
Wychodzą