SCENA SIÓDMA

Inna strona placu boju.

Wchodzi Achilles z Myrmidonami.

ACHILLES

Stańcie tu kołem, dzielne Myrmidony,

Słuchajcie pilnie: Przy mym zawsze wozie,

Sił nie marnujcie na bezcelne cięcia.

Lecz kiedy znajdę krwawego Hektora,

Waszych go mieczy opasujcie lasem,

Opasanego sieczcie bez litości.

Za mną! Bo losy dziś spełnić się muszą,

Ciało Hektora pożegna się z duszą.

Wychodzą.

Inna strona placu boju.

Wchodzą Menelaus i Parys walcząc, z innej strony Tersytes.

TERSYTES

Rogal poszedł w targańce z rogalorobem. Dalej, byku! Huź-ha, ogarze! Huź, Parysie, huź-ha! A i ty śmiało, dwusamiczny wróblu! Huź, Parysie, huź-ha! Byk, widzę, górą; baczność, rogi, baczność!

Wychodzą Parys i Menelaus.

Wchodzi Margarelon.

MARGARELON

Zwróć się, niewolniku, i walcz!

TERSYTES

Kto jesteś?

MARGARELON

Bękart Priama.

TERSYTES

I ja też jestem bękartem; kocham bękartów. Urodziłem się bękartem, wychowałem bękartem, jestem bękartem duszą, bękartem odwagą, we wszystkim nieprawego rodu. Niedźwiedź nie kąsa niedźwiedzia, a dlaczegóż mieliby się kąsać bękarci? Strzeż się, wszelka bitwa złe nam wróży. Syn ladaszczycy bijący się za ladaszczycę kusi wyroki. Bądź zdrów, bękarcie.

MARGARELON

Niech cię diabeł porwie, tchórzu!

Wychodzą.