SCENA CZWARTA

Ulica.

Wchodzą Lepidus, Mecenas i Agryppa.

LEPIDUS

Dalej nie trudźcie się już, i za swymi

Wodzami pośpieszajcie.

AGRYPPA

Panie, Marek

Antoniusz wstąpił tylko ucałować

Oktawię i podąża w nasze tropy.

LEPIDUS

Więc do widzenia aż do chwili, w której

Obaczę was w pancerzach; wiem, że obom

Do twarzy będzie.

MECENAS

Staniem pod Misenum,

O ile drogę znam, przed tobą jeszcze.

LEPIDUS

Wy macie krótszą drogę, ja mam sprawy,

Co każą mi kołować. Dwa dni całe

Zyskacie.

MECENAS i AGRYPPA

Panie, życzym powodzenia.

LEPIDUS

Bywajcie zdrowi.

Wychodzą.