XIII.

Dowódca zamku Pełko siwobrody

Z młodym Trojdenem puszcza się w zawody.

Wiek ich nierówny, ale dzielność równa;

Spotkać się z sobą pragną najgoręcej:

Dusza Trojdena ognistsza, gwałtowna;

Lecz Pełko w boju doświadczony więcej.

Zwarli się na pół żelaznemi ciały75

Jeden drugiego nie zachwiał, nie zdążył;

Grzmotnęli w miecze, aż skry posypały —

Lecz żaden miecza w piersiach nie pogrążył.

Ciosy Trojdena piorunem ognistym

Z góry z gwałtownym uderzają świstem.

Pełko, jak granit mchem siwym porosły,

Tępi pioruny na swem twardem łonie.

W oczach Trojdena całe piekło płonie; —

U Pełki uśmiech bohaterski, wzniosły,

Miecz zda się przyrósł do prawicy dziada,

Na każde cięcie — cięciem odpowiada,

Po każdym ciosie znać, że wprawna ręka,

Lach litewskiego nie szczędzi mocarza,

Gniewem nie płonie, śmierci się nie lęka,

Życia niebacznie na sztych nie naraża:

Był to bój piękny — i Litwa, i Lachy

Stanęli patrzeć, co się zeń wywiąże.

Lach miał kolczugę, a litewskie książę

Pancerz ze szwedzkiej wykowany blachy.

Miecz u Litwina był gruby, miedziany,

Kuty po prostu w niemieckiem kowadle,

Zwijał się w rękach szybko i zajadle,

Rąbał kolczugę, lecz nie zadał rany.

A miecz u Pełki stalowy, wenecki,

Dobrze hartowny i cieńki76 jak wstęga,

Takt jego pewny, zamach nie zdradziecki,

Przekrawa pancerz, aż do ciała sięga,

A gdzie dosięże, to jak ogniem pali,

Kraśny77 krwi sznurek wytryska spod stali.

Lecz takie cięcia, to jak żądła pszczole78

Burzą do zemsty Litwina nad Lachem:

Trojden zakipiał — i silnym zamachem

Strzaskał mu stalną przyłbicę na czole.

Pełko się zachwiał i na odlew płatnie,

Pancerz Trojdena ugiął się podatnie;

Aż prysnął rzemień, co mu pancerz spinał,

Ciężki napierśnik oderwał się z szyje79; —

Już w rękach Lacha wenecki puginał

Miał się dopytać, kędy serce bije;

Gdy mężny Trojden swe miedziane ostrze

Wrąbał mu w czoło — padł lacki80 wojwoda,

Jak dąb spróchniały gdy się gromom poda,

Z trzaskiem po ziemi konary rozpostrze,

Pierś Lacha takty ostatnie dobija,

A usta szepcą: Jezus i Maryja...

Skonał...