V

Wtém z trzaskiem wróta kościelne pękły,

Tatar, co wyszedł zwycięzcą z bitwy,

Wyrznąwszy w zamku naród przelękły,

Wpadł z dzikim wrzaskiem na dom modlitwy;

Jedni już łupią ołtarze Boże,

Drugich zbójecka wściekłość rozżarza,

I utłuszczone krwią Polską noże,

Wpychają w piersi sługom ołtarza.

Tryskają z piersi krwawe fontanny,

I białe szaty szkarłatem broczą,

Święci pod noże idą ochoczo,

I kończą pieśnią Maryi Panny:

........................................

A owo po ziemskiém wygnaniu tułaczem,

Gdy pójdziem na wieczność służebną gromadką,

Niech Jezus nad naszym zlituje się płaczem,

Niech Jego najświętsze oblicze obaczym,

Ukaż nam Twe Dziécię o Matko! —

Na łonie Jezusa, światłością odziani

Odetchną strapieni, umarli ożyją,

Lecz módl się za nami o Matko, o Pani!

O słodka Dziewico Maryjo!...166

12 września 1845