IV

Och! bo chwil wielkich w życiu tak mało,

Radość bez ofiar stać się nie może.

Wkrótce stroskane Wilno płakało

Po swoim ojcu, po swym Taborze.

Złaman chorobą, pracą i laty51,

Czuje, że stanął w wieczności progu.

Pójdźmy zobaczyć w jego komnaty,

Jak sprawiedliwy umiera w Bogu.