VII

«Panie szlachcicu! panie Marcinie! —

Zawołał burmistrz, najpierwszy w radzie —

Czy znasz przysłowie: że zła nie minie

Kto między szparę w drzwi rękę kładzie?

Czy znasz przysłowie sowy i kruka?

Proszę na bacznym chować je względzie,

Niech sobie równy równego szuka;

Czem czart nie orał, tem siać nie będzie,

A to się znaczy, że my choć prości,

Choć naszych przodków szereg niedługi,

Mieszczanie Jego Królewskiej Mości

Tacyśmy dobrzy jak i kto drugi,

A może lepsi... co to na świecie

Nie ma szlachcianek, wojewodzianek,

Że córki miejskie uwodzić chcecie?

Dość tych chychotek i pogadanek!

Ja wiem szlachcicu, co tobie w głowie,

Że się odurzy biedna niewiasta,

Wara10 tych myśli! — ja ci to mówię,

Wójt wileńskiego sławnego miasta».