I

Gdzie ty, święta przeszłości macierzystej ziemi

Z twoimi bohatery, z bogami twoimi?

Z pieśnią dzielnych lirników, synów twego łona?

Przeminęłaś na świecie jakby snem prześniona.

Któż cię potrafi dzisiaj wyczytywać biegle

Na staroświeckiej książce lub na starej cegle?

Kiedy twoją pamiątkę znajdzie w polu chłopię

Albo ciekawy rydel w kurhanie3 odkopie,

Ze szkieletu, z okruchów żelaza lub gliny

Któż zdoła wypowiedzieć los całej krainy,

Kto wyssać świętą prawdę z podaniowych baśni?

Kto w literze zamknięte życie nam objaśni?

Kto mrok zapadłych czasów odświetli choć trocha?

Chyba serce pobożne, co praojców kocha,

Chyba dusza pieśniarska odgadnie, wyśpiewa

Przy harfie wyciosanej z litewskiego drzewa,

Na czas wywoła z grobu cmentarzowe rzesze

I z gruzów rumowiska skrę życia wykrzesze. —

O! W jakim cię kurhanie4 zagrzebali starzy,

Stara a święta harfo litewskich pieśniarzy?

Poważnym głuchym szmerem zabrzęknij z mogiły,

Aby się nasze piersi w twój takt dostroiły.

Zrodzony w nowych czasiech5 i w inszej nauce,

O twoich dawnych bogach oto pieśń zanucę,

Nie świętokradzką ręką, lecz w dobrej otusze

Święty popiół praojców z mogiły poruszę.

Drużyną zakrwawioną, w niedźwiedzie przybraną,

Przed oczami potomków praojcowie staną,

Dzicy, jak dzikie puszcze, w których Litwa żyje,

Czyści, jak czyste rzeki, z których wodę pije,

Rzewni, jak wiatr jesienny, co huczy po lesie,

Jak piosenka żniwiarska, którą echo niesie —

Lud, co się przeniewierstwem nie zhańbi, nie skazi

A szanuje swych bogów, kapłanów i kniazi6;

A bogi, przed którymi na twarze się ściele

Srodzy, dobrzy i prości, jako ich czciciele; —

A książęta, co Litwę trzymają pod władzą,

Za jej zdrowie swój żywot, swoją krew oddadzą,

A podzielą się z ludem i serca połową

I chlebem, i zdobyczą, i sławą bojową

I śmiercią bohaterską, gdy idzie o życie —

O takim to plemieniu powieść usłyszycie.

A gdy słabymi dłońmi po stronach uderzę

Czyli zapieję7 pieśnię8 o chrobrym9 Margierze,

Czy z daleka ukażę krwią zalane zgliszcze,

Czy w strunach zagrzmi Perkun, czy wicher zaświszcze,

Czy ziemicę Olgierda10 mój głos upamiętni,

Czy jęknie płacz dziewiczy, lub serce zatętni,

Czy zabrzmi łoskot mieczów i bojowych młotów —

Stara harfo litewska, harfo wajdelotów11!

Struny zardzewiałymi od grobowej pleśni

Odezwij się spod ziemi, dodaj hart mej pieśni;

Przyuczeni od wieków słuchać głos twój święcie,

Wstaną ojce na wnuka limicze zaklęcie.

Synowie młodszych czasów, rówiennicy moi!

Przyjdźcie do nas posłuchać, jak się harfa stroi,

A otoczcie lirnika serdecznie a pięknie,

A wybaczcie, gdy czasem zbyt słabo zabrzęknie,

A przyjmijcie z łaskawym uśmiechem na twarzy

Gdy wam powieść o wiekach dawniejszych wygwarzy.