X
Waleczna Fryderyka i Rudolfa rada
K’ sercu Wielkiego Mistrza najsnadniej119 przypada.
On podumał i skinął — i do stopni tronu
Przybliża się naj starszy chorąży Zakonu —
„Pójdź, mówi, każ wyprawę otrąbić przed rzeszą,
A chorągiew bojową niech z okna wywieszą,
Niechaj w sercu papieża wszelka niechęć uśnie,
Niech wrogowie nie mówią, że my drzemiem gnuśnie.
A kiedy w naszych rękach część Litwy zobaczy
sarmacki król-pacholę przemówi inaczej,
Zapomni świetnych bitew, co wygrali starzy,
O Dobrzyń i Kujawy spytać się nie waży. —
Idźcie z Bogiem, rycerze!”
I powstała tłuszcza;
Teodor z Altenburga świetny tron opuszcza;
Sala głuchnie — a tylko, jak rycerstwo życzy,
Zagrał z Malborskich wieżyc sygnał bojowniczy.
I tłumią się żołdacy chętni do oręża
I sławetni mieszczanie, i wielebni księża,
I. każdy po swojemu nowinę tłumaczy,
I każdy zapytuje, co ten sygnał znaczy?
I lecą chyże wieści od grona do grona,
Że znowu na niewiernych wojna uchwalona.