XII

A po ciemnej wieżycy jęk przebiega głuchy.

Leży młodzian krzyżacki zakuty w łańcuchy;

Krew mu leje się z czoła mimo szmatę zdartą,

Broczy kamień, na którym głowę mu oparto;

On miota się, jak gdyby chciał odpędzić ręką

Promyk słońca, co na twarz pada przez okienko.

Margier stał nad młodzieńcem oparty o ścianę,

Wlepił w jego oblicze oko zadumane:

„Ty cierpisz... żal mi ciebie — niewierny Krzyżacze!

Żal twej matki, co może gdzieś po tobie płacze,

Żal młodości; lecz bogi sprawiedliwe widzę:

A małoż w waszych twierdzach w Malborgu i Rydze

Jęczy litewskiej młodzi — w łańcuchach niewoli?

A i tutaj są matki — i tym serce boli!

Tam umierają z wolna od swoich dalecy,

Dźwigając głaz i cegłę na mury fortecy;

Tobie przynajmniej tutaj prędki zgon się zdarza,

Legniesz, jak młody kłosek pod sierpem żniwiarza.

Ty cierpisz... żal mi ciebie, o! żal w samej rzeczy!

Lecz odegrzeć gadzinę przy piersi człowieczej,

To, jak skoro odzyska siłę utraconą,

Kolnie najpierwszym jadem w dobroczyńcy łono;

Nie wyrwiesz z niego żądła, chyba strzaskaj głowę,

Niechaj światu nie szkodzą plemiona wężowe!”

Tak Margier to się płonąc, to blednąc jak ściana,

Mówił raczej do siebie, niźli do młodziana:

Bo był pewien, że Krzyżak jęczący w boleści

I nie zna, i nie słyszy słów litewskich treści.

Lecz Niemiec, w nadbałtyckiej urodzony ziemi,

Od dziecka igrał piaskiem z chłopięty pruskiemi,

Nauczył się i dobrze ich mowę pamięta,

Co z litewską podobna, jak dzieci bliźnięta;

Więc zajęknął w tej mowie: „Zwycięzco Litwinie!

Krew zanadto waleczna w twoich piersiach płynie,

Abyś nie czuł, zarówno jak siepacze prości,

Ile wróg pokonany ma praw do litości.

Mówisz, żeśmy Krzyżacy podobni wężowi,

Do piersi dobroczyńcy rzucić się gotowi,

Nie bluźnij nawet gadom — wszak w litewskiej chacie

Widziałem jako węże święcone chowacie,

Czyliż żmij, gdy go ludzka uprzejmość rozbroi,

Ukąsił kiedy rękę, co go mlekiem poi?

A jam człowiek... jam rycerz! Miałbym działać zdradnie!

Nie wiesz, jaką powinność ten krzyż na nas kładnie41!

Nie myślę ci wdzięczności zaprzysięgać podle,

Lub czołgać się w nadziei, że życie wymodlę;

Gdybyś jednak rycersko oszczędził mi zdrowie,

Litwinie! Chrześcijanin godnie ci odpowie!”