XXIII

Egle często Ransdorfa spotyka na błoni;

Czy polubiła Niemca? — „O, niech Perkun broni!

Wszak to wróg zaprzysięgły litewskiej swobody;

Szkoda tylko, że cierpi... taki jeszcze młody!

A tutaj go tęsknota zgnębi do ostatka.

U niego pewno siostry, u niego jest matka,

On od swojego boga musi żyć w oddali —

A czy dobrze... na przykład... gdyby nas skazali

Żyć kędyś w Niemiecczyźnie, na krzyżackiej ziemi,

Nie widzieć nigdy Niemna, nie gadać ze swemi?

To by człeka najpewniej zabiło boleśnie!

Biedny Krzyżak! on ze snu zrywa się tak wcześnie,

Chodzi po wałach — cierpi — zwyczajnie w niewoli...

Ja muszę z nim pomówić, spytać, co go boli?

Może zdejmę choć trochę trosków71 z jego głowy!”

Tak wracając z modlitwy ze świętej dąbrowy

Mówiła sama w sobie litewska dziewoja —

O, córko Margierowa! biedna główka twoja!

Żałujesz, że w niewoli cierpi Krzyżak młody:

Pożałuj twego serca — już nie ma swobody!