XVI

Przy boku króla był Radziwiłł drugi,

A krewny księcia koniuszego bliski,

Mąż znakomity przez zacne zasługi,

Michał Kazimierz ordynat nieświeżski113.

Jego staraniem, choć z bronią pojmany,

Książę koniuszy zgubie się wyśliźnie;

A jego wojsko i wszystkie dworzany

Kazano wygnać — jak śmieci w ojczyźnie,

Ażeby żadne nie zostały ślady,

Że szlachcic polski był zdolen do zdrady.

(Książę koniuszy, choć swojéj krainie,

Swemu królowi zawinił się srogo,

W Słucku, Nieświeżu, Mirze, Tykocinie,

Fortece szwedzką osadzał załogą,

Dobywał Brześcia, — dziś zbity na głowę,

Jak buntownika Gosiewski go bierze;

Lecz potém z królem pojednał się szczerze

I sprawiał różne urzędy krajowe.

(Czy urzędując, nagrodził te straty,

Które krajowi przyczynił tak świeżo?

To są wypadki już późniejszéj daty,

Co do powieści naszéj nie należą).