XXIX

Żyjąc w miłości i bojaźni bożej,

Widmo rotmistrza nigdy nas nie trwoży.

Gdzie stała jego mogiła wśród pola,

Dzisiaj kaplica z modrzewiu i sosny;

Tam gdy domowa dola lub niedola,

Idziem się modlić — a Pan Bóg litośny,

Czy głód, czy wojna, czy grad, czy posucha,

Zawsze gorącej modlitwy wysłucha,

Albo odwróci, gdzie groziła szkoda,

Lub serce wzmocni i otuchy doda.