SPRAWA XVI
PASTUCH
Płynie szybko na łodzi, głośno krzyczy.
Ratuj! Kto słysy!
BASIA
O Boze!
Cós to jest?
Pastuch wchodzi zadyszany.
PASTUCH
Dalej, prędzej zbiezcie się, kto cuje,
Niechaj biegnie, swe bydło cym prędzej ratuje.
Wsak Górale na ludzi nasych się porwali,
Związali ich i wsystko bydło im porwali,
Pędzą go tam do lasu, nic nie zostawili,
Nawet owce i świnie do kupy spędzili.
JONEK
Dalej, chłopcy, do pałek! Siadajwa do łodzi,
Bierzcie siekiery, cepy, niech kazdy psychodzi.
PASTUCH
Ale oni ruśnice67 i sturmarki68 mają,
Kto się do nich psyblizy, jak w dziki stselają.
STACH
Strasny ozug69 w dłoni, gdy kto swojego broni.
Krakowiacy odchodzą.
BASIA
Ach! Moja krowa łysa.
ZOSIA
A moja srokata.
BASIA
Idźmy za niemi.
DOROTA
Ale jakze chata
Tu będzie? Idź ty, Basiu, ja w domu zostanę.
BASIA
Pójdę, pobudzę dziewki, niech się wspólnie biją,
Wsakze to ich dobytek, wsakze z niego zyją.
Odchodzi.