SPRAWA XVII

Bardos, Pastuch.

BARDOS

Jakże tu teraz wstrzymać chłopstwo rozhukane?

Obym mógł co takiego znaleść w mojej głowie,

Żeby ich zgodzić można! Bo mojej wymowie

Nie chcą wierzyć; gdybym mógł cud pokazać jaki!

Myśli.

Hola! Jest cud, cud dobry na takie prostaki.

Mam s sobą elektrykę! Użyję jej teraz

Na zdurzenie szaleńców, wszakże nią przed laty

Wiele rozumnych nawet odurzono nieraz,

Nim człowiek do dzisiejszej podniósł się oświaty.

Mnie się moja fatyga tym chojniej zapłaci,

Kiedy wstrzymam rozlew krwi moich współbraci.

Do Pastucha.

Hola! Mój przyjacielu, weź mię do swej łódki.

Staraj się, byśmy mogli uprzedzić Górale,

A ja i bydło zyskam, i ludzi ocalę.

PASTUCH

Z dusy, Panie, siadajmy.

Odpływają.