Synteza
Znam przedsmak rozkołysany,
posmaku ciszę bezbrzeżną,
i chwilę pieszczę ustami,
gdy ciepła
ze snu się budzi.
Nie jestem niczym innym, jak mądrą odmianą zwierząt
i niczym innym nie jestem, jak czujną odmianą ludzi.
Znam przedsmak rozkołysany,
posmaku ciszę bezbrzeżną,
i chwilę pieszczę ustami,
gdy ciepła
ze snu się budzi.
Nie jestem niczym innym, jak mądrą odmianą zwierząt
i niczym innym nie jestem, jak czujną odmianą ludzi.